Umowa sprzedaży, umowa kupna czy umowa kupna-sprzedaży?

Joanna Marska-Romaniszyn17 lipca 2017Komentarze (0)

umowa sprzedaży nieruchomości czy umowa kupna - sprzedaży

Szukając informacji o tym jak sprzedać albo kupić mieszkanie, natrafisz z pewnością na pojęcia: „umowa sprzedaży”, „umowa kupna” i „umowa kupna-sprzedaży„.

Czym się od siebie różnią, którą z nich będziesz podpisywać i co się stanie, jeśli nazwiesz umowę w niewłaściwy sposób?

Otóż jest to w zasadzie jedno i to samo.

.

Umowa sprzedaży nieruchomości

W Kodeksie cywilnym – gdzie ta umowa jest opisana – mowa jest o „umowie sprzedaży”. Można powiedzieć, że jest to nazwa oficjalna, zgodna z prawnym językiem. Taka nazwa będzie pojawiać się we wszystkich oficjalnych dokumentach związanych ze sprzedażą nieruchomości – np. w akcie notarialnym umowa zatytułowana będzie „umowa sprzedaży lokalu mieszkalnego”.

Niektórzy jednak używają tej nazwy dla podkreślenia, że umowę zawierali jako sprzedający, a nie kupujący.

.

Umowa kupna nieruchomości

„Umowa kupna” to wyrażenie potoczne, stosunkowo rzadko stosowane.

Nazwy tej używają nieraz osoby, które zawarły umowę, na mocy której coś kupiły. Wydaje im się, że jeśli powiedzą że podpisały „umowę sprzedaży”, to znaczy że coś sprzedały, a nie kupiły.

.

Umowa kupna – sprzedaży nieruchomości

„Umowa kupna-sprzedaży” to też sformułowanie potoczne, które oznacza dokładnie to samo co „umowa sprzedaży” w rozumieniu przepisów prawa.

Dla wielu osób określenie „umowa kupna – sprzedaży” brzmi lepiej, bo podkreśla na czym polega umowa z dwóch punktów widzenia.

.

Co się stanie, jeśli użyjesz potocznej nazwy?

Z punktu widzenia prawa nie ma znaczenia, czy zawierając umowę nazwiesz ją umową sprzedaży czy umową kupna – sprzedaży, czy nawet umową kupna. To samo dotyczy przedwstępnej umowy sprzedaży. Najważniejsze, że wiadomo o jaki rodzaj umowy chodzi.

Jednak jeśli szukasz wzoru przedwstępnej umowy sprzedaży, to użyta we wzorze nazwa „przedwstępna umowa kupna – sprzedaży” świadczy o tym, że umowy prawdopodobnie nie pisał prawnik, albo kiepski prawnik (kto jak kto, ale osoba która skończyła studia prawnicze powinna stosować prawidłowe nazewnictwo). Lepiej więc z takiego wzoru wzoru nie korzystać, bo nie wiadomo czy nie zawiera on jeszcze jakichś „kwiatków”, tym razem mających znaczenie z prawnego punktu widzenia.

.

.

Save

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: